. A g B A
. d B0 A
Ma życie stanów rozmaitość: d B0
Przesyt, niedosyt, czczość i sytość, d D7
Jakość, nijakość, ruch i trwanie, g C0
Kwitnienie i obumieranie. g A
Doprawdy - nadmiar mocnych wrażeń, d d/F A
Splątanych ścieżek, przeobrażeń... d d/F A
Szczęściem - ratuje ciągłość jaźni g F g d
Zbawienny uwiąd wyobraźni. g A7
A g B A
Są zatem tacy, którym za nic d B0
Poznania przekraczanie granic, d D7
Wiedza, co dzieje się dokoła, g C0
Czemu Bóg milczy, Otchłań woła. g A
Ci, kiedy im się zadrżeć zdarzy d d/F A
Liczą na księży lub lekarzy. d d/F A
Żyją szczęśliwi, niepoważni - g F g d
Zbawienny uwiąd wyobraźni. g A7
A g B A
Inni, choć się nicością sycą - d B0
Ufają wszelkim obietnicom, d D7
Zaklęciom, czarom i loteriom, g C0
Z obrzędem i śmiertelnie serio. g A
Nic to, że co dzień się kaleczą d d/F A
Bo ich nadzieje sobie przeczą: d d/F A
Największa bzdura ich nie drażni - g F g d
Zbawienny uwiąd wyobraźni. g A7
A g B A
A jeszcze inni - pojęć gracze - d B0
Bawią się odwracaniem znaczeń d D7
I, niezliczone czerniąc strony, g C0
Stawiają domki z kart znaczonych. g A
Rozrywka płocha, życiochłonna, d d/F A
Wolna od zasad, więc bezstronna. d d/F A
Mistrzem jej, kto się głośniej zbłaźni... g F g d
Zbawienny uwiąd wyobraźni. g A7
A g B A
Jest jeszcze paru, co się błąka d B0
Wśród kolumn, po zamierzchłych łąkach, d D7
Gdzie z ruin, fresków i witraży g C0
Sylabizują - co się zdarzy. g A
Wiedzą, czego nie wiedzą, durnie d d/F A
Więc cierpią dumnie, żyją chmurnie, d d/F A
Płoną na mrozie, marzną w łaźni - g F g d
Wolni więźniowie wyobraźni. g A7
A g B A
Ci, co się trwożą, co się leczą, d D7
Co trwodze i rozumom przeczą, g
Co zarabiają na żonglerce, E7
Ci, co przez szkiełko patrzą w serce - A7
Spotkają się na miejscu kaźni... d d/F (A)
Spotkają się na miejscu kaźni... d d/F (A)
Spotkają się na miejscu kaźni... d g B A
Zbawienny uwiąd wyobraźni. Cis0 H0 A
A g B A d