(EADEHE)
e F F/c F/h F/a F/e E/a E/e
F F/c F/h F/a F/e E/a
Kto w twierdzy wyrósł po co mu ogrody E/e E/a E/a E/h E/c E/d E/c E/h E/a E
Kto krew ma w oczach nie zniesie błękitu E/a E/a E/h E/c E/d E/c E/h E/a E
Sytość zabije nawykłych do głodu F e C a e
Myśl upodlona nie dźwignie zaszczytów F e C a e
Kto się ukrywał szczuty i tropiony E/e E/a E/a E/h E/c E/d E/c E/h E/a E
Nigdy nie będzie umiał stanąć prosto E/a E/a E/h E/c E/d E/c E/h E/a E
Zawsze pod murem zawsze pochylony F e C a e
Chyba że nagle uwierzy w swą boskość F e C a e
Kto w życiu oparł się wszelkim pokusom e h
Tu po tygodniu jest ostoją grzechu e h
Dawniej jedyną uciśnioną duszą C D E
A teraz jednym z tysięcy uśmiechów C D E
Z ran zadawanych kto krzyczał w agonii e h
Na męki dając ciało by myśl pieścić e h
Nie widzi sensu w nauce harmonii C D E
Ani nie umie śpiewać o tym pieśni C D E
Kto świat opuścił w zastanej postaci e h
Ten nie zaśpiewa hymnu dziękczynienia e h
Choćby i przez to miał zbawienie stracić C D E
Nie ma o nie ma zadośćuczynienia C D E
Nie dla wiwatów człowiekowi dłonie E/e E/a E/a E/h E/c E/d E/c E/h E/a E
Nie dla nagrody przykazania boże E/a E/a E/h E/c E/d E/c E/h E/a E
Bo każdy oddech w walce ma swój koniec F e C a e
Walka o duszę końca mieć nie może F e C a e