Grecka łódź
| Jeśli o świcie zobaczysz w dali łódź |
| która po morzu swych wolnych bogów mknie |
| z naszego brzegu daj szybko łodzi znak |
| by pod swe żagle w opiekę wzięła nas |
| A jeśli ujrzysz, że żagle porwał wiatr |
| to nie myśl, że w śmierć płynie grecka łódź |
| bo dość jest nas, dość wioseł i dość sił |
| by ujrzeć brzegi bez strachu i bez krwi |
| Żaglowcu grecki, ten sam nas niesie wiatr |
| ta sama wiara i ból, i gniew, i żal |
| wybierzmy żagle na burzę i na sztorm |
| wybierzmy żagle, bo wspólny mamy port |