W kołysce Ziemi Obiecanej e e/D
Niczego się nie zapomina G a H
Cudem jest każdy zmierzch i ranek, e e/D
A każde słowo - to nowina. G a H7 e
W kołysce Ziemi Obiecanej G
Dziewica porodziła Syna. Fis0 H7
Dziewica porodziła Syna. e a H e
Uwierzyli władcy e H e a
I uwierzył lud e H e
Znać najwyższy czas był G a
Na ten cud. e H e
Uwierzyli władcy G D G C
I uwierzył lud G D G
Znać najwyższy czas był a e
Na ten cud. H e
Nikt się nie zdziwił, choć zachwycił e e/D
I nikt nie zwątpił, choć zatrwożył, G a H
Gdy niebem wędrowały wici e e/D
A ziemią pył spod stóp się płożył. G a H7 e
Nikt się nie zdziwił, choć zachwycił G
Że się człowiekiem stał - Syn Boży. Fis0 H7
Że się człowiekiem stał - Syn Boży. e a H e
Uwierzyli władcy e H e a
I uwierzył lud e H e
Znać najwyższy czas był G a
Na ten cud. e H e
Uwierzyli władcy G D G C
I uwierzył lud G D G
Znać najwyższy czas był a e
Na ten cud. H e
Porządek świata się odmienił e e/D
W ów pierwszy dzień pierwszego wieku, G a H
Bo stał się jasny sens cierpienia: e e/D
Okowy na relikwie przekuł. G a H7 e
Porządek świata się odmienił - G
Odtąd nadzieja jest w człowieku. Fis0 H7
Odtąd nadzieja jest w człowieku. e a H e
Uwierzyli władcy e H e a
I uwierzył lud e H e
Znać najwyższy czas był G a
Na ten cud. e H e
Uwierzyli władcy G D G C
I uwierzył lud G D G
Znać najwyższy czas był a e
Na ten cud. H e
Zarazem nic się nie zmieniło, f f-Dis
Rzekami płyną krew i łzy, Gis b C
Ręce się myje, jak się myło, f f/Dis
I z ofiar dobrowolnych drwi; Gis b C7 f
Czci się nadzieję, wiarę, miłość Gis
I to się trwoni, co się czci. G0 C7
I to się trwoni, co się czci. f b C f
Roztrwonili władcy, f C f b
I roztrwonił lud. f C f
Znów najwyższy czas, by Gis b
Stał się cud. f C f
Roztrwonili władcy, Gis Dis Gis Cis
I roztrwonił lud. Gis Dis Gis
Znów najwyższy czas, by b f
Stał się cud. C f
Roztrwonili władcy, fis Cis fis h
I roztrwonił lud. fis Cis fis
Znów najwyższy czas, by A h
Stał się cud. fis Cis fis
Roztrwonili władcy, A E A D
I roztrwonił lud. A E A
Znów najwyższy czas, by h fis
Stał się cud. Cis fis